Piszemy o filmach zawodowo, więc powiemy szczerze i z własnego doświadczenia: żaden tekst promocyjny nie działa tak dobrze jak polecenie kogoś, kto wychodzi z kina i od progu zaczyna opowiadać o właśnie obejrzanym filmie. Festival Favorites to tytuły, o których w tym sezonie najwięcej mówiło się w kuluarach bliskich nam festiwali – m.in. SXSW i Sundance. Teraz przywozimy je na 17. TAURON American Film Festival. To selekcja od widzów dla widzów.
Ale spokojnie, nie opieramy się tylko i wyłącznie na zdaniu innych, my też mamy jedno polecenie, niezmienne zresztą od lat: karnet albo akredytacja na 17. edycję AFF-u. Na podjęcie tej decyzji zostały Wam niespełna dwa tygodnie – sprzedaż kończy się 31 października – więc lepiej nie odkładać jej na później.
Zamów akredytację dziennikarską
A teraz poznajcie pierwsze trzy tytuły.
Miłość nie jest mi pisana to błyskotliwa komedia romantyczna o tym, że najtrudniej napisać własny happy end. Tuż przed ślubem Lou (Chloë Grace Moretz) zostaje porzucona przez narzeczonego. Wraca do rodzinnego Chicago z niewykorzystaną białą suknią, złamanym sercem i poczuciem, że jej życie uczuciowe właśnie się skończyło. Kiedy jednak zostaje poproszona przez przyjaciółkę Tildę, która także ma wyjść za mąż, o napisanie przemowy, niespodziewanie odkrywa, że potrafi tworzyć idealne przysięgi dla każdego – tylko nie dla siebie. Za namową czarującego i pozornie beztroskiego Dasha przekształca swój talent w biznes. Jej pełne emocji teksty podbijają chicagowską branżę ślubną, a Lou zaczyna budować karierę, pisząc o miłości, choć sama już w nią nie wierzy. Ale tylko do czasu, gdy jej klientką zostaje Olivia, która ma wyjść za Warrena – dawną wielką miłość Lou. Teraz bohaterka musi napisać przysięgę dla mężczyzny, o którym chciała już zupełnie zapomnieć, a który dziś ma poślubić inną kobietę. Walentynkowa komedia pełna romantycznych komplikacji i film o cudzych obietnicach, dawnych uczuciach i o tym, że w miłości nie da się napisać gotowego scenariusza.
Polskim dystrybutorem filmu jest Best Film.

Miłość nie jest mi pisana, reż. Joey Power
Thriller psychologiczny zrealizowany w sennej, zmysłowej atmosferze, a jednocześnie szczere przedstawienie dziewczęcej seksualności, nawet jeśli jej obraz może być niezręczny albo niepokojący. Sophia Takal wyznała: „Sposób, w jaki mówi się o młodych kobietach, stał się nieco spłaszczony, jakby odbierał im sprawczość i pragnienia. Chciałam zrobić film, który przyjrzy się tej szarej strefie”. Historia rozgrywa się na początku XXI wieku. Hannah (Ella Beatty) – wrażliwa, nieśmiała okularnica – marzy o karierze aktorki dramatycznej. Kiedy nie dostaje roli w szkolnym przedstawieniu, trafia na zajęcia prowadzone przez charyzmatyczną trenerkę aktorską (Ari Graynor). Ta szybko dostrzega w dziewczynie potencjał i zaprasza ją do zamkniętej grupy teatralnej. Wraz z kolejnymi spotkaniami nastolatka nabiera pewności siebie, ale coraz bardziej uzależnia się od aprobaty mentorki i starszego od siebie partnera scenicznego. Ćwiczenia aktorskie, mające wywołać dyskomfort, prowadzą do erotycznych doświadczeń i przekraczania własnych granic. Opowieść o schodzeniu grzecznej dziewczyny na złą drogę inspirowana była thrillerami erotycznymi z lat dziewięćdziesiątych: Trującym bluszczem (1992), Zauroczeniem (1993) i Opiekunką (1995). Jak mówi Takal, choć filmy te seksualizowały młode bohaterki, pozwalały także dziewczęcej widowni doświadczać własnego pożądania.

Pierwszy akt, reż. Sophia Takal
Źle się dzieje u państwa Whistlerów – po tym, jak Leah ginie w tragicznych okolicznościach, cała rodzina nie może sobie poradzić z żałobą. Ojciec dziewczyny Robert (David Duchovny) nie wie, jak wrócić na właściwe tory, matka Paige (Hope Davis) mierzy się z własnymi trudnościami, a starsza siostra Emily (Lucy Boynton) ucieka w macierzyństwo i pracę. Najgorzej radzi sobie brat Aaron (Cooper Raiff), który ze zmarłą był bardzo blisko związany. Teraz trudno mu wyobrazić sobie życie bez niej. Chłopak będzie musiał zrobić wszystko, by poradzić sobie ze stratą i ponownie odzyskać kontrolę nad codziennością. A nie będzie to takie proste: przed nim terapia i proces, od którego nie ma już odwrotu. Do zobaczenia Jaya Duplassa (Oszołomy z Baltimore, 16. AFF) bazuje na biograficznej książce Tragedy Plus Time autorstwa amerykańskiego komika Adama Caytona-Hollanda. Ciepło przyjęty na festiwalu Sundance film zmusi do uronienia łzy nawet najtwardszych widzów.

Do zobaczenia, reż. Jay Duplass
Kolejne tytuły Festival Favorites ogłosimy wkrótce, pełny program – 3 listopada, a pojedyncze bilety trafią do sprzedaży 5 listopada.